Jazda na rowerze zdecydowanie poprawia szeroko pojętą kondycję zdrowia. Jednocześnie wybór roweru jako środka lokomocji to wybór prozdrowotnego, ekologicznego trybu życia. Bardzo modnego w Polsce w ostatnich latach.

Modelujemy sylwetkę

Jadąc na rowerze przez godzinę spalasz około 600 kalorii. Do tego dochodzą kolejne zalety: praca nóg podczas pedałowania poprawia pracę serca i kształtuje mięśnie, które pobierając zapasy energii z komórek tłuszczowych sprawiają, że chudniemy. Tak więc jeżdżąc na rowerze spalimy tkankę tłuszczową ud, brzucha i pośladków, pozbędziemy się uciążliwego cellulitu i wymodelujemy sylwetkę.

Dbamy o serce

Równy wysiłek zmusza mięsień sercowy do wysiłku. Pracujące intensywnie podczas wysiłku serce to mniejsza częstotliwość jego skurczy w spoczynku, czyli niższe tętno spoczynkowe. Ponieważ zwiększa się pojemność płuc, a krew jest dotleniona, to serce lepiej pracuje. Obniża to ryzyko zachorowania na miażdżycę, zawały i udary.

Wzmacniamy mięśnie i kręgosłup

Pedałowanie pozytywnie wpływa poprawia wytrzymałość, moc i szybkość mięśni kończyn dolnych, szczególnie łydek. Aktywne są również mięśnie pośladków oraz ud, zwłaszcza dwugłowy i czworogłowy oraz w pewnym stopniu – mięśnie brzucha. Podczas wjazdy na górkę dodatkowo pracują także ręce i mięśnie klatki piersiowej.
Rower wzmacnia mięśnie pleców, które podtrzymują dolny, lędźwiowy odcinek kręgosłupa.

Dajemy odpór stresom

Udowodniono, że regularny 30-minutowy wysiłek fizyczny, w tym jazda na rowerze, pomaga walczyć z depresją. Podczas jazdy ciało wydziela endorfiny, zwane hormonami szczęścia, które wywołują dobre samopoczucie. Jednocześnie zmniejszają nasze odczuwanie wysiłku i zmęczenie mięśni. Nasz mózg przez wiele następnych dni działa lepiej i szybciej. I jednocześnie- lepiej znosi sytuacje stresowe. Według wielu badań sport jest najlepszym niefarmakologicznym lekiem antydepresyjnym.